Wiadomości

Po ucieczce z MOW-u usiłowali dokonać rozboju

09.03.2017    Tarnowskie Góry

Tarnogórscy wywiadowcy wraz z policjantami z Kalet zatrzymali dwóch 17-latków podejrzanych o usiłowanie rozboju. Młodzieńcy uciekli z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Kaletach, a następnie na dworcu kolejowym zaatakowali 21-latka, usiłując zabrać mu telefon komórkowy. Agresorzy „wpadli” w ręce stróżów prawa na dworcu w Lublińcu. Teraz mogą spędzić w więzieniu nawet 12 lat.

Do zdarzenia doszło późnym wieczorem we wtorek. 21-letni mieszkaniec powiatu tarnogórskiego szedł do znajomego, kiedy podeszło do niego dwóch młodych mężczyzn. Na początku chcieli zapalić papierosa lecz szybko zauważyli, że mężczyzna posiada telefon komórkowy. Kazali mu go oddać, lecz gdy ten stanowczo odmówił i próbował odejść, agresorzy rzucili się na niego i zaczęli bić po całym ciele. 21-latka uratował kolega, który widząc zajście zaczął krzyczeć. Wtedy pobity mężczyzna wykorzystując nieuwagę napastników uciekł i zaalarmował stróżów prawa. Przybyli na miejsce policjanci udzielili pomocy poszkodowanemu i wezwali pogotowie. W trakcie rozmowy z pobitym, stróże prawa ustalili, że napastnikami mogli być dwaj 17-letni wychowankowie Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego z Kalet, którzy w tym dniu uciekli z ośrodka. Kilka minut później okazało się, że agresorzy daleko nie uciekli. Wpadli w ręce policjantów z Lublińca, którzy zatrzymali ich jako osoby poszukiwane, które samowolnie oddaliły się z MOW. Tarnogórscy stróże prawa przejęli zatrzymanych od mundurowych z Lublińca. Okazało się, że ucieczka z MOW i usiłowanie rozboju to nie wszystkie przewinienia jakich dopuścili się 17-latkowie w tym dniu. Oprócz tego znajdowali się pod wpływem alkoholu i posiadali przy sobie marihuanę. Uciekinierzy noc spędzili w policyjnym areszcie. Prokurator przedstawił im zarzuty. Mogą spędzić w więzieniu nawet 12 lat.