Wiadomości

Ukradł samochód, staranował bramę i zabarykadował się w mieszkaniu

Data publikacji 04.07.2018

Skradziony samochód, zniszczone ogrodzenie i instalacja wodna to bilans nocnej szarży 27-letniego mieszkańca powiatu będzińskiego. Mężczyzna przedostał się na teren ogrodzonej posesji, gdzie w piwnicy domu powyrywał rurki z wodą, a następnie ukradł volkswagena, którym staranował zamkniętą bramę wjazdową. Szarżę mężczyzny zakończyła kolizja z przydrożnym ogrodzeniem. Pomimo tego uciekł pieszo i zabarykadował się w cudzym mieszkaniu.

Policjanci otrzymali zgłoszenie, że w jednej z miejscowości znajdującej się w powiecie tarnogórskim, przez ogrodzenia posesji przeskakiwał mężczyzna i wykrzykiwał, że ktoś go goni. Następnie mężczyzna ten z jedne z posesji ukradł zaparkowany samochód i staranował nim zamkniętą bramę wjazdową. Przybyli na miejsce policjanci z Pyrzowic szybko ustalili, w którym kierunku odjechał sprawca i ruszyli w pościg. Już na terenie powiatu będzińskiego, stróże prawa zauważyli skradziony pojazd, który był rozbity na przydrożnym ogrodzeniu. Będący na miejscu świadkowie, wskazali policjantom dom, do którego wbiegł mężczyzna. 27 – latek zabarykadował się w pokoju na pierwszym piętrze budynku i nie chciał nikogo wpuścić. Dopiero po rozmowie z policjantami z Pyrzowic, mieszkaniec powiatu będzińskiego otworzył drzwi. W rozmowie z policjantami sprawca twierdził, że goniły go nieznane mu osoby, chcąc być bezpiecznym ukradł samochód i jechał w kierunku miejsca zamieszkania. Na miejsce czynności przyjechali policjanci z wydziału ruchu drogowego, którzy wykonali u 27-latka test na obecność w organizmie środków odurzających. Wynik testu był pozytywny, więc policjanci zabezpieczyli również krew do badań. Właścicielka skradzionego samochodu oświadczyła, że mężczyzna oprócz kradzieży i zniszczenia bramy wjazdowej, w pomieszczeniu piwnicznym jej domu, zdemolował instalację wodną. Całość strat, wyceniono na kwotę 40 tys złotych. Mieszkaniec powiatu będzińskiego został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Wczoraj usłyszał zarzuty. Grozi mu do 5 lat więzienia.