Wiadomości

W Kaletach dachowało auto. Apelujemy o ostrożność

Data publikacji 16.01.2020

Tarnogórscy policjanci przeprowadzili czynności na miejscu kolizji drogowej, do której doszło na ul. Koszęcińskiej w Kaletach. Kierowca toyoty, stracił panowanie nad autem, wypadł z drogi i dachował w przydrożnym rowie. W środku pojazdu znajdował się 33-latek, któremu na szczęście nic się nie stało. Apelujemy o ostrożność.

Dzisiaj tuż po godzinie 8.00 na ulicy Koszęcińskiej w Kaletach doszło do poważnego zdarzenia drogowego. 33-letni kierowca toyoty, nie dostosował prędkości do panujących warunków na drodze, stracił panowanie nad autem, wypadł z drogi i dachował w przydrożnym rowie. Na szczęście mężczyźnie nic się nie stało. Za spowodowanie kolizji, mieszkaniec powiatu tarnogórskiego został ukarany mandatem.

Pamiętajmy o dostosowaniu prędkości samochodu do warunków panujących na drodze! To właśnie niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze i niewystarczająca odległość pomiędzy pojazdami są powodem powstawania największej ilości poważnych zdarzeń drogowych. Śliska nawierzchnia drogi znacznie wydłuża odcinek, na którym zatrzyma się pojazd. Warto pamiętać, że przy prędkości 50 km/h samochód w ciągu 1 sekundy przejeżdża około 14 metrów. Droga zatrzymania przy tej prędkości na suchej nawierzchni wynosi 26 metrów, na mokrej 30, a na śliskiej jezdni 46 metrów. Natomiast przy prędkości 90 km/h w ciągu 1 sekundy samochód przejeżdża dystans 25 metrów. Droga zatrzymania przy tej prędkości na suchej nawierzchni wynosi 70 metrów, na mokrej 90, a na śliskiej 140 metrów.

Przewrócenie samochodu na dach może być efektem stłuczki, ale również poślizgu, uderzenia w przeszkodę, a nawet silnego podmuchu wiatru. Do dachowania pojazdu dochodzi nawet przy niewielkiej prędkości, choć prawdopodobieństwo rośnie wraz z jej wzrostem. Dachowanie pojazdu powoduje, że ludzie i przedmioty zaczną się przemieszczać nabierając zabójczej masy. Dlatego ważne jest, aby przed rozpoczęciem jazdy usunąć z kabiny wszystkie niezabezpieczone, luźne przedmioty, które w momencie wypadku stanowią ogromne zagrożenie. Przemieszczać się będą z wielką siłą i uderzać we wszystko, co napotkają na drodze. Najlepiej wszystkie rzeczy przechowywać w bagażniku.

Kierowcy i pasażerowie powinni pamiętać, że zapinanie pasów to nie tylko obowiązek, ale przede wszystkim dbałość o bezpieczeństwo swoje i innych. W przypadku dachowania ich niezapięcie spowoduje poważne obrażenia, a w razie wypadnięcia z auta pasażer może zostać przygnieciony przez koziołkujący pojazd. Kiedy samochód zatrzyma się kołami do góry, pasażerowie będą wisieć na zablokowanych pasach bezpieczeństwa. O ile nie ma bezpośredniego zagrożenia, np. w postaci pożaru, a poszkodowani nie czują się na siłach, żeby podjąć próbę wydostania się z auta, najlepiej zaczekać na przyjazd ekipy ratunkowej. Odpinając pas, człowiek całym ciężarem ciała spada na głowę, często uszkadzając odcinek szyjny kręgosłupa.

Apelujemy o rozważną i ostrożną jazdę. Pamiętajmy, lepiej dojechać później, ale bezpiecznie. Wspólnie zadbajmy o to, aby wszyscy podróżujący bezpiecznie dotarli do celu. Każdy uczestnik ruchu drogowego musi mieć na względzie bezpieczeństwo swoje i innych. Apelujemy o przestrzeganie przepisów ruchu drogowego oraz dostosowanie prędkości do panujących warunków na drodze.